Cześć, bardzo dziękuję za portret Antoniny… jak napisałaś na początku że pierwsze co widać „mamo potrzebuję Cię bardzo, kochaj mnie mocno, ale daj mi trochę więcej swobody”, to się popłakałam…. Miałaś dużo racji w tym co napisałaś! Jakbyś wyjęła z mojej głowy myśli, że jestem zbyt nadopiekuńcza i momentami za ostra dla Tosi….To wszystko co o niej napisałaś zgadza się w 100%. Otworzyłaś mi oczy na pewne sprawy. Na pewno będzie nam łatwiej ją zrozumieć i wspierać. Z całego serca dziękuję za ten portret, jesteś niesamowitą osobą, z cudowną energią jak Cię czasami słucham to mam taki wewnętrzny spokój na pewno będę jeszcze chciała, żebyś zrobiła portret ostatniemu członkowi naszej rodziny czyli Heniowi.